<title_newspaper="Trybuna Ludu"> 
<title_article=Korea w pracy i walce> 
<author_1=Zofia Wasilkowska> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="5">
<date=1952-05-23>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Ley przede mn list od towarzyszki Pak Den-ai, Przewodniczcej Zwizku Kobiet Koreaskich, list, ktry otrzymaam ju no powrocie z Korei.
Pisze ona:
Przekacie wszystkim polskim matkom i kobietom gbok wdziczno za pomoc, okazywan koreaskim matkom i dzieciom. Przekacie im serdeczne pozdrowienia od kobiet Walczcej Korei.
Czytam te sowa ze wzruszeniem. Nie tylko dlatego, e pochodz one od bohaterskiej crki Korei i wielkiej bojowniczki o pokj, lecz i dlatego, e przypominaj mi one sowa, ktre wielokrotnie syszaam w podry po Korei.
Gdy jako czonek Komisji Midzynarodowego Zrzeszenia Prawnikw-Demokratw przejedaam przez miasta i wsie koreaskie, a ludno dowiadywaa si, e w Komisji jest rwnie przedstawiciel Polski, przychodzili do mnie wielokrotnie mczyni i kobiety, mode dziewczta i siwowose matki, przekazujc bratnie pozdrowienia dla narodu polskiego. W prostych wzruszajcych sowach dzikowali za pomoc narodu polskiego, matki przyprowadzay dzieci ubrane w odzie pochodzc z dalekiej a przecie bliskiej Polski, pytano mnie o dzieci koreaskie, przebywajce w Polsce.
Czuam si wrd tych matek koreaskich, wrd modziey jak midzy najlepszymi przyjacimi. Widziaam, w jak cikich warunkach yje, pracuje i walczy cay nard i jak ani na chwil nie traci mstwa w walce przeciwko zbrodniczym napastnikom amerykaskim.
ycie zwycia wojn
Krtko cieszy si nard koreaski wolnym, pokojowym, twrczym yciem, ktre zacz budowa w pnocnej czci kraju po wyzwoleniu w 1945 roku przez zwycisk Armi Radzieck z niewoli imperializmu japoskiego. Nowy, jeszcze bardziej krwioerczy wrg  imperializm amerykaski rzuci wszystkie swe siy na
podbj wolnego narodu. Barbarzyskie bombardowania zamieniy kwitnce koreaskie miasta i wsie w ruiny i zgliszcza.
Kiedy przyjechalimy do pierwszego miasta koreaskiego, w ktrym mielimy prowadzi dochodzenia w sprawie zbrodni amerykaskich, widziaam wyraz zdumienia na twarzach czonkw Komisji. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1>







